MZ o kosztach leczenia ofiar wypadków
23 maja 2016
SN: szpital jest odpowiedzialny za bezpodstawną hospitalizację
30 maja 2016

Producent zapłaci 5 tys. zł odszkodowania za plastik w pierniczku

5 tys. zł zadośćuczynienia zamiast 85 tys. zł przyznał sąd kobiecie z Lublina od producenta ciastek za kawałek plastiku w kupionym pierniczku.

 

W styczniu 2011 r. mieszkanka Lublina kupiła w jednym z dyskontów opakowanie pierników w czekoladzie. W odgryzionym kawałku znajdował się zatopiony w masie spożywczej kawałek plastiku. Skaleczył on kobietę w wewnętrzną ścianę policzka. W szpitalu zdiagnozowano skaleczenie błony śluzowej przedsionka jamy ustnej o wielkości około 7 mm w okolicy ślinianki.

Leczenie trwało kilka miesięcy z powodu powtarzającego się otwierania rany. Przez kilka miesięcy kobieta stosowała dietę papkową. Ostatecznie leczenie zakończyło się w sierpniu 2012 r. Zdaniem biegłych uraz spowodował 1-proc. uszczerbek na zdrowiu.

Od producenta pierników, firmy z Katowic, kobieta zażądała 85 tys. zł zadośćuczynienia, 800 zł comiesięcznej renty oraz ustalenia odpowiedzialności na przyszłość.

Producent pierników nie uznał roszczenia. W wyniku przeprowadzonych czynności sprawdzających w zakładzie ustalił jednak, że stwierdzone w piernikach zanieczyszczenie pochodzi z opakowania pierników, które dostało się do ciasta w czasie jego przygotowywania. Stało się to w wyniku błędu pracownika zakładu podczas wykonywania czynności związanych z sortowaniem do utylizacji produktów stanowiących odpad produkcyjny.

Sąd Okręgowy w Lublinie uznał, że pracownik zakładu produkującego ciastka nie zachował należytej ostrożności przy wykonywaniu powierzonych mu czynności, co spowodowało w konsekwencji, iż do pełnowartościowego produktu dostało się zanieczyszczenie w postaci kawałka plastiku. Zdaniem sądu zaniedbanie potwierdza także fakt, że po tym zdarzeniu firma przeprowadziła dodatkowe szkolenia dla pracowników, podczas których przedstawiono owo zdarzenie, zmodyfikowano zasady utylizacji produktu podlegającego odrzuceniu. W zakładzie zaostrzono także reżim bezpieczeństwa.

Sąd stwierdził, że do powyższego zdarzenia doszło z winy pracownika, co rodzi odpowiedzialność jego pracodawcy opierającą się na zasadzie ryzyka. Zdaniem sądu adekwatną kwotą zadośćuczynienia będzie suma 5 tys. zł, żaden bowiem z pięciu lekarzy konsultujących kobietę w ciągu trzech miesięcy po zdarzeniu nie stwierdził uszkodzenia przełyku czy gardła, lecz jedynie policzka.

Wyrok utrzymał w mocy Sąd Apelacyjny w Lublinie (sygn. akt I ACa 885/15).

żródło: rp.pl