Opóźniony lot – przewoźnik odpowiada za uchybienia podmiotów trzecich
17 marca 2016
„Zadośćuczynienie za doznanie przez bliskiego uszczerbku na zdrowiu wskutek wypadku
23 marca 2016

Odpowiedzialność właściciela term za wypadek na basenie

Właściciel term odpowiada na zasadzie ryzyka za to, że kuracjuszka pośliznęła się, korzystając z basenu.

Kuracjuszka korzystająca z term pośliznęła się na mokrych schodach prowadzących do basenu. Pracownicy term zawiadomili pogotowie. Pojazd, który przyjechał po poszkodowaną, nie był wyposażony w nosze. W związku z tym kobieta została do niego wniesiona w pozycji siedzącej na krześle i tak przetransportowana do szpitala. Tam okazało się, że doznała złamania wieloodłamowego kości lewej goleni. Przez cztery miesiące nosiła nogę w gipsie. Przez półtora roku poruszała się o kulach. Biegli stwierdzili, że doznała 20 proc. trwałego uszczerbku oraz 5 proc. uszczerbku długotrwałego na zdrowiu.

Odpowiedzialnością za wypadek kobieta obarczyła spółkę prowadzącą termy. Dowodziła, że do poślizgnięcia doszło, mimo że trzymała się poręczy, a na nogach miała zgodnie z regulaminem obiektu gumowe klapki. Wyliczała, że na schodach zalegała woda (wytarto ją dopiero po jej upadku), nie były wyłożone matami antypoślizgowymi, ale wąską taśmą antypoślizgową, nadto były nienależycie oświetlone. Alternatywnie podnosiła, że spółka odpowiada za wypadek na zasadzie ryzyka, jako przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

Ani właściciel term, ani jego ubezpieczyciel nie uznali roszczenia. Towarzystwo ubezpieczeniowe wskazało ponadto, że obecne kłopoty zdrowotne kobiety mogły zostać spowodowane nieprawidłowym transportem z miejsca wypadku.

Sąd Okręgowy w Łodzi uznał roszczenie za zasadne. Stwierdził, że ewentualne zaniedbania w bezpieczeństwie schodów (choć biegły z zakresu budownictwa zasadniczo nie dopatrzył się nieprawidłowości) nie mają znaczenia dla odpowiedzialności pozwanej spółki. Odpowiedzialność placówek takich jak parki wodne kształtuje się na zasadzie ryzyka (art. 435 kodeksu cywilnego), ponieważ do ich prowadzenia nieodzowne jest korzystanie z energii elektrycznej i cieplnej. Sąd stwierdził, że wykorzystanie sił przyrody umożliwiające podgrzanie wody w basenie jest nieodłącznie związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, bo gdyby woda w basenach nie była odpowiedniej temperatury, to nikt nie skorzystałby z możliwości pływania czy też przebywania w niej. Także urządzenia term nie mogłyby funkcjonować bez ciągłego zasilania elektrycznego. Ponadto w przedsiębiorstwie pozwanej wykorzystywane są siły przyrody w celu uzdatniania wody w basenach, co również stanowi niezbędny element bezpiecznego jego prowadzenia.

Spółka prowadząca termy, a co za tym idzie, jej ubezpieczyciel ponosi więc odpowiedzialność za szkodę doznaną przez poszkodowaną i ma zapłacić 49 tys. zł zadośćuczynienia oraz ponad 9,5 tys. zł renty wyrównawczej. Sąd nie dopatrzył się jednocześnie, aby ewentualne nieprawidłowości na etapie transportu bądź leczenia powódki miały jakikolwiek wpływ na rozmiar szkody spowodowanej wypadkiem.

Wyrok już się uprawomocnił

sygnatura akt: II C 833/15

źródło: rp.pl