Szpital zapłacił Bonkom 500 tys. zł zadośćuczynienia za błąd przy porodzie
29 lutego 2016
Ubytek w jezdni przyczyną uszkodzenia pojazdu?
2 marca 2016

Aleksander Broda dostanie milion zł zadośćuczynienia za niesłuszne aresztowanie, domagał się 14 mln zł

Były generalny konserwator zabytków Aleksander Broda dostanie ponad milion zł za niesłuszne aresztowanie – zdecydował w piątek Sąd Apelacyjny w Katowicach. Utrzymał ubiegłoroczny wyrok częstochowskiego sądu okręgowego w tej sprawie.

W związku z prokuratorskimi zarzutami Broda spędził w areszcie ponad rok. Katowicka prokuratura zarzucała mu m.in. korupcję przy odbudowie zabytkowego spichlerza. Został ostatecznie oczyszczony po 14 latach procesów.

Broda domaga się 14 mln zł zadośćuczynienia – jak wyjaśniał składając wniosek, żąda miliona zł za każdy rok sądowego postępowania. Chciał też początkowo 100 tys. zł odszkodowania, później tę kwotę ograniczył do 54 tys. zł. Od częstochowskiego wyroku odwołały się wszystkie strony, także prokuratura, która przed sądem I instancji domagała się uznania roszczeń do wysokości 600 tys. zł i teraz uważa, że przyznana Brodzie kwota jest zbyt wysoka.

Sąd apelacyjny nie uwzględnił odwołanie żadnej ze stron. Uznał, że wyrok sądu okręgowego był prawidłowy, a wysokość zadośćuczynienia i odszkodowania współmierna do doznanych krzywd.Przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach rozpoczęła się w piątek rozprawa odwoławcza w sprawie zadośćuczynienia dla b. generalnego konserwatora zabytków Aleksandra Brody. W październiku ubiegłego roku częstochowski sąd przyznał mu ponad milion złotych za niesłuszne aresztowanie.

Częstochowski sąd uznał, że zasądzając zadośćuczynienie nie można kierować się czasem trwania postępowania sądowego, a jedynie faktycznym okresem aresztowania. Poza zadośćuczynieniem sąd przyznał Brodzie 51 tys. zł odszkodowania za zarobki utracone w związku z aresztowaniem – a więc prawie tyle, ile domagał się wnioskodawca. Sąd zaznaczył też, że wyrok nie zamyka możliwości wejścia na drogę cywilną.

Broda został zatrzymany w listopadzie 2001 r. przez policję w swym gabinecie wiceministra kultury. Premier Leszek Miller odwołał go ze stanowiska. Innym podejrzanym, a później oskarżonym był Krzysztof S., jeden z częstochowskich biznesmenów. Kupił on za symboliczne pieniądze niszczejący w Borownie zabytkowy spichlerz z XVIII wieku, rozebrał go i przewiózł w częściach na swą działkę pod Częstochową. Później sprzedał go innemu przedsiębiorcy, który udanie zrekonstruował budowlę.

Prokuratura oskarżyła Brodę, że wbrew prawu przyznał S. 140 tys. zł dotacji na remont spichlerza (w ocenie śledczych z 2001 r. była to „bezużyteczna kupa desek”). Zarzucono mu, że mimo braku zgody na lokalizację spichlerza oraz niewskazania wykonawcy robót remontowych, wydał S. zezwolenie na prowadzenie prac konserwatorskich, a potem podpisał wniosek o dofinansowanie z firmą S., mimo że jeszcze formalnie nie istniała.

Miał to – według prokuratury – uczynić za 16 tys. zł łapówki od S. Zdaniem śledczych miał też otrzymać 50 tys. zł za obietnicę załatwienia w częstochowskim magistracie zezwolenia dla S. na budowę centrum handlowego. Broda, któremu groziło do 10 lat więzienia mówił, że jest niewinny. Tłumaczył, że chciał ratować zabytek.

W 2007 r. Sąd Rejonowy w Częstochowie uniewinnił go od zarzutów korupcyjnych – prokuratura nie odwoływała się od tej części wyroku, który się uprawomocnił. SR skazał zaś Brodę na rok więzienia za niedopełnienie obowiązków przy udzielaniu dotacji (nie było m.in. książki budowy, a kierownik robót nie miał odpowiednich kwalifikacji). S. skazano na dwa lata więzienia, m.in. za wyłudzenie dotacji. W 2009 r. Sąd Okręgowy w Częstochowie utrzymał ten wyrok. W 2010 r. SN uwzględnił kasację obrony i nakazał ponowny proces, bo sądy pominęły dowody korzystne dla oskarżonych.

W lutym 2014 r. SR uniewinnił Brodę i S. Sędzia Mateusz Przesłański dziwił się, że wcześniej sąd w ogóle przyjął akt oskarżenia; areszt Brody i jego przedłużanie uznał za bezpodstawne. Sąd uznał działania prokuratury za „godzące w podstawowe zasady porządku prawnego”. W sierpniu 2014 r. wyrok utrzymał SO, który oddalił apelację prokuratury.

W marcu 2015 r. Sąd Najwyższy ostatecznie oczyścił Brodę z zarzutów, oddalając kasację katowickiej prokuratury, którą uznał za „oczywiście bezzasadną”. SN uznał, że Broda robił wszystko, by uratować zabytkowy spichlerz, a jego formalne uchybienia można rozpatrywać nie w kategoriach odpowiedzialności karnej, ale jedynie dyscyplinarnej jako urzędnika.

Sprawę dotacji badała Najwyższa Izba Kontroli, która nie dopatrzyła się nieprawidłowości. Dziś spichlerz stoi w Olsztynie pod Częstochową; mieści się w nim restauracja. Obiekt dostał nagrodę ministra kultury dla najlepiej odrestaurowanego zabytku.

źródło: rp.pl